Wycieczka do Muszyny i Krynicy Zdrój
Nasz 2-dniowy wyjazd został zrealizowany w dniach 23 – 24 czerwca 2025 r., zgodnie z zawartą umową na dofinansowanie organizacji zadania – Sport, kultura, rekreacja i turystyka dla osób niepełnosprawnych ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Wyjazd był realizowany pod hasłem: Aktywność fizyczna w cukrzycy – formą integracji środowiska.
Wyjazd rozpoczęliśmy rankiem 23 czerwca od zwiedzania Muszyny. Pierwszym punktem naszego programu było zwiedzenie z przewodnikiem ruin średniowiecznego Zamku.
Zamek powstał w XIV wieku za Panowania Króla Kazimierza Wielkiego, jak każda fortyfikacja z biegiem czasu zmieniał swój wygląd aby nadążyć z funkcjami obronnymi i mieszkalnymi jakie miał spełniać. Muszyńska warownia w swym pierwotnym kształcie nie przetrwała długo. Silna erozja skał budujących w tym miejscu masyw Koziejówki, błędy na etapie zagęszczania gruntu oraz konstrukcji fundamentów, a także niska jakość prac murarskich doprowadziły w 1455 roku do wielkiej katastrofy budowlanej. Wtedy to na pewno zniszczeniu uległa brama i sąsiadujący z nią od północy i południa mur obronny.
Skutki katastrofy z 1455 roku dały się odczuć szybciej niż ktokolwiek mógł przewidzieć. W 1474 roku, wojsko węgierskie pod dowództwem Tomasza Tarczy stanęło pod drugiej stronie suchej fosy, zastając zamek słabo przygotowany do obrony. Bitwa o zamek, która rozegrała się w styczniu 1474 roku, była krótka, ale niezwykle intensywna, o czym świadczyć może znaczna ilość militariów rozrzuconych zarówno na obszarze zamku i grodu ale także w ich najbliższym otoczeniu. Wśród nich znajdowały się wyjątkowo rzadkie elementy oręża takie jak fragmenty rozerwanych w trakcie strzału hakownic (czyli pierwszej ręcznej broni palnej), groty strzał i bełtów, fragmenty kordów, noży bojowych, włóczni oraz elementy zbroi w tym cała zachowana opacha należąca do kogoś bez wątpienia zamożnego. Podczas najazdu spłonął gródek, którego już nigdy nie odbudowano. Najazd na Muszynę był tylko jednym z aktów konfliktu polsko-węgierskiego, który zakończyła ugoda w Starej Wsi Spiskiej, zawarta kilka tygodni później w lutym tego samego roku. W sprawie Muszyny podjęto wówczas decyzję o wypuszczeniu załogi i zwrocie zagarniętego wyposażenia. Prace naprawcze ciągnęły się latami. Pełną swoją świetność zamek odzyskał dopiero w początkach wieku XVI.
Na przełomie XVI i XVII wieku zamek strawił tak potężny pożar, że przepaleniu uległy nawet mury. Po tym kataklizmie nie odbudowano już większości budynków, a znaczenie zamku jako obiektu wojskowego wyraźnie zmalało. Późniejsze dzieje warowni szczególnie w wieku XVII i XVIII są niemal całkowicie nieznane. W XVII wieku zamek pełnił funkcję strażnicy, z uwagi na swoje górskie położenie. Kiedy w czerwcu 1770 roku Muszynę zajęły wojska austriackie zamek był już ruiną. Przez dziesięciolecia mury zamkowe służyły jako źródło pozyskania kamienia do wznoszenia innych budynków. W latach 70. XIX stulecia tuż poniżej warowni założono kamieniołom, który pracował na potrzeby budowy linii kolejowej Tarnów-Orlov. Odstrzał kamieni mógł przyspieszyć degradację murów od południa i zachodu. W spustoszeniu zamku swój udział mieli również poszukiwacze skarbów, które były rzekomo ukryte w podziemiach zamku . Przez całe dziesięciolecia poszukiwacze przekopywali ruiny, rozbierając mury i wyciągając z ziemi co ciekawsze przedmioty, a przy okazji niszcząc cenne dla nauki pozostałości warstw ziemnych. Jeszcze przed II wojną światową większość zamku zarosła lasem. Na powierzchni pozostały widoczne tylko fragmenty baszty i odcinki murów obronnych od strony południowej. Dopiero prace archeologiczne przeprowadzone w XXI wieku dały wyobrażenie o wielkości zamku, jego kształcie, charakterze obronnym i mieszkalnym, jego mieszkańcach, a także materiałach jakie zostały użyte do jego budowy.
W dniu 30 września 2023 miało miejsce uroczyste otwarcie warowni górującej nad miastem, która przez kilka wieków była tylko ruiną porośniętą lasem i ukrytą na południowym krańcu pasma Koziejówki.
Kilkunastoletnie starania o przywrócenie świetności zamku w Muszynie dobiegły końca. Nie było to zadanie łatwe. Do czasów współczesnych nie zachowały się plany, ryciny, obrazy czy też inne materiały źródłowe, które jednoznacznie określałyby pierwotny wygląd zamku.
Po zwiedzeniu zamku udaliśmy się spacerem do zabytkowego Ratusza.
Ratusz został wzniesiony na ruinach piwnic, w których setki lat temu składowano wina i towary przywożone węgierskim szlakiem. W piwnicach pod Ratuszem skrywa się odtworzone więzienie na które natrafili archeolodzy podczas badań w 2015 r. Towarzyszy mu sala tortu z bogatą ekspozycją narzędzi kaźni.
Z ratusza udaliśmy się pieszo z kijkami na zwiedzanie z przewodnikiem Ogrodów Sensorycznych.
Ogrody Zmysłów, inaczej zwane Ogrodami Sensorycznymi, są jeszcze mało rozpowszechnionym w Polsce pomysłem przystosowania parków nie tylko do odpoczynku na łonie natury, ale przede wszystkim do celów terapeutycznych i edukacyjnych. Z ogrodów sensorycznych może korzystać każdy, niezależnie od stanu zdrowia i wieku. To sprzyjające relaksowi, pełne ciszy i spokoju miejsce. Muszyńskie ogrody sensoryczne zaprojektowane są tak, by w zintensyfikowany sposób oddziaływać na wszystkie pięć zmysłów: węch, wzrok, dotyk, słuch i smak.
Ogrody Zmysłów w Muszynie podzielone są na osiem stref:
Strefa zdrowia – znajdują się tutaj różnorodne urządzenia do ćwiczeń na świeżym powietrzu. Wymagają niewielkiego nakładu siłowego, dzięki czemu są chętnie używane przez większość odwiedzających, w szczególności przez osoby starsze.
Strefa zapachu – na tym obszarze rośliny dobrane są w taki sposób, by natężenie zapachów było jak najbardziej intensywne, a różne bukiety łączyły się w niepowtarzalne kompozycje aromatyczne. uzyskania ukrytego w nich zapachu olejków eterycznych. Wśród hiacyntów, lilii, świerków, jodeł odnajdziemy tutaj kuchenne przyprawy: wonny tymianek, szałwię, miętę, czosnek.
Strefa dźwięku – Wszystkie materiały zostały dobrane tak, aby intensyfikować tworzące się wokół nas dźwięki. Nawet znajdujące się w pobliżu drzewa i krzewy dobrano tak, by wabić tu ptaki, śpiew których potrafi oderwać od pędu codziennego życia.
Strefa zapachowo-dotykowa – w tej części ogrodu wykorzystujemy równocześnie zmysł dotyku i węchu. Rośliny dobierano tak, by przyciągały różnorodną fakturą, kształtami liści i kwiatów oraz bogactwem zapachów.
Strefa smaku – rosną tu krzewy i drzewa owocowe, co pozwala na obserwację rocznej wegetacji roślin. Oprócz ich podziwiania w czasie owocobrania można tu rozkoszować się również smakami owoców.
Strefa wzroku – przenika całe ogrody, tworząc mozaikę pięknego, naturalnego krajobrazu Popradzkiego Parku Krajobrazowego, jak i potęgę ludzkiej myśli i chęci podporządkowania sobie sił natury przez człowieka. Ze szczytu wieży widokowej rozciąga się panorama na ruiny muszyńskiego zamku, barokowy kościół w centrum miasta czy magiczne ogrody ze stawami rekreacyjnymi i pijalnię wody mineralnej Antoni. W sprzyjających warunkach pogodowych można zobaczyć imponującą panoramę na Tatry, częściowo leżące już po stronie Słowacji, z którą graniczy Muszyna.
Strefa Afrodyty – jej patronką jest grecka bogini miłości, Afrodyta, która symbolicznie ze swej amfory podlewa rajskie jabłonie, sadzone tutaj przez pary nowożeńców. Muszyńskie drzewka miłości są symbolem dobrobytu, szczęścia i rozkwitającej miłości młodych. Z roku na rok drzewek przybywa, zapewne za jakiś czas las Afrodyty będzie dawał cień i schronienie przed upałem kolejnym pokoleniom.
Strefa baśni i legend o Muszynie – najmłodsza strefa w ogrodach zmysłów, nawiązująca do czasów i wierzeń mieszkańców dawnego Państwa Muszyńskiego. Znajdują się tutaj chatki czarownicy i zielarki, młynarza i mieszczki. Z tablic informacyjnych poznamy historię bicia monet na muszyńskim zamku, opowieści o ukrytym skarbie czy legendy o studnicach i diable Borucie.
Po zwiedzeniu ogrodów w godzinach popołudniowych udaliśmy się do Ośrodka Nestor, gdzie grupa zjadła obiad. Po obiedzie uczestnicy mieli czas wolny do kolacji. Po zjedzeniu kolacji udaliśmy się do Krynicy na nocleg. Spaliśmy w pensjonacie Willa Flora w centrum Krynicy.
Rano 24 czerwca po śniadaniu zjedzonym w pensjonacie udaliśmy się na spacer po Krynicy. Zwiedziliśmy pijalnię wód, następnie deptakiem przeszliśmy do fontanny multimedialnej na pokaz z muzyką w tle. Uczestnicy mieli również czas wolny, który wykorzystali na indywidualne spacery i zwiedzanie.
Następnie udaliśmy się ponownie do Muszyny na obiad w Ośrodku Nestor, po nim zaś zwiedziliśmy jeszcze Ogrody Biblijne.
Ogrody Biblijne są adaptacją Objawienia zawartego w Piśmie Świętym i poprzez kompozycje roślin, krajobrazu i instalacji architektonicznych w wyrazisty sposób przekazują artystyczną wizję Słowa Bożego. Ukazują sceny zawarte w Starym i Nowym Testamencie. W ogrodach można spotkać kompozycje roślin znanych z kart Biblii oraz występujących w Jerozolimie lub Palestynie, od średniowiecza zwaną Ziemią Świętą. Muszyńskie Ogrody Biblijne są czwartym i zarazem największym w Polsce tego typu obiektem. Swoją powierzchnią obejmują 1,2 ha i są miejscem szczególnej bliskości z religią
Po zwiedzeniu ogrodów udaliśmy się w drogę powrotną do Jarosławia.









